Discussion:
Pilica - przewodnik kajakowy; gdzie kupie w Warszawie?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
b***@gmail.com
2008-08-19 21:19:22 UTC
autor Marek Lityński, wydano w 2008 roku
Piotr Kaliszek
2008-08-20 06:04:21 UTC
Pilica - przewodnik kajakowy; gdzie kupie w Warszawie?
autor Marek Lityński, wydano w 2008 roku
Nigdzie.
Przewodnik został wydany za pieniądze wojewódzkie i można go najwyżej dostać.
Prawdopodobnie jest dostępny w Urzędzie Marszałkowskim Woj. Mazowieckiego, Departament Kultury, Promocji i Turystyki,
ul. Okrzei 35, tel. (+22) 5979-500.
A jak się uda wydębić - to może i u mnie w sklepie (sprawdzę dziś i dam znać).
Piotr
Yoss
2008-08-20 06:20:26 UTC
Znam 2 miejsca, ale jakieś 100km od Warszawy: Skansen Rzeki Pilicy w
Tomaszowie Maz. i przystań MOSiR w Tomaszowie. Jakoś 12-14.09.08
będzie spływ 'Pilica zachwyca', Marek Lityński będzie komandorem i
zapewne na spływie też się da kupić / dostać / wysępić.
g***@kajak.org.pl
2008-08-21 03:44:23 UTC
Post by Yoss
Znam 2 miejsca, ale jakieś 100km od Warszawy: Skansen Rzeki Pilicy w
Tomaszowie Maz. i przystań MOSiR w Tomaszowie. Jakoś 12-14.09.08
będzie spływ 'Pilica zachwyca', Marek Lityński będzie komandorem i
zapewne na spływie też się da kupić / dostać / wysępić.
Bylem w lipcu na przystani - rozdali wszystkie a skansenu juz nie sprawdzalem.
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.

Pzdr G-Y
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Marian Kuś
2008-08-25 17:23:24 UTC
Post by g***@kajak.org.pl
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.
Powtórzę za Letmanem: bo?
--
maryjan
"W tych jedynych czasach, kiedy prawda jest znakiem,
o ja dziękuję ci Panie, że jestem wieśniakiem"
Grupa Furmana
g***@kajak.org.pl
2008-08-27 18:40:04 UTC
Post by Marian Kuś
Post by g***@kajak.org.pl
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.
Powtórzę za Letmanem: bo?
Masz i popacz;)
http://www.kajaki.sq.pl/pliki/mapa.html

Jakiś pogląd o trasie daje ale dokladnosc fatalna - wiem bo plywam czasem;)

Pzdr G-Y
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Marian Kuś
2008-08-27 18:50:40 UTC
Post by g***@kajak.org.pl
Post by Marian Kuś
Post by g***@kajak.org.pl
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.
Powtórzę za Letmanem: bo?
Masz i popacz;)
http://www.kajaki.sq.pl/pliki/mapa.html
Jakiś pogląd o trasie daje ale dokladnosc fatalna - wiem bo plywam czasem;)
:) Te? A co to ma być? Lista pryszczy na dupie? My gadamy o przewodniku
wydanym w tym roku, a napisanym przez Dina - Marka Lityńskiego, a ty dajesz
link do jakiejś przedpotopowej mapki... to trochę inna liga.
--
maryjan
"W tych jedynych czasach, kiedy prawda jest znakiem,
o ja dziękuję ci Panie, że jestem wieśniakiem"
Grupa Furmana
g***@kajak.org.pl
2008-08-27 18:58:55 UTC
Post by Marian Kuś
:) Te? A co to ma być? Lista pryszczy na dupie? My gadamy o przewodniku
wydanym w tym roku, a napisanym przez Dina - Marka Lityńskiego, a ty dajesz
link do jakiejś przedpotopowej mapki... to trochę inna liga.
--
maryjan
Dinowy oglądalem i też mnie niczym nie zachwycil jak jego poprzednik zrobiony
przez moich kolesi.
Jak już chce miec konkrety to biore mapki 1:25tys i wiem wtedy gdzie jestem - z
tych map tylko mniej więcej;)

Pzdr G-Y
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Marian Kuś
2008-08-27 19:07:45 UTC
Post by g***@kajak.org.pl
Dinowy oglądalem i też mnie niczym nie zachwycil jak jego poprzednik zrobiony
przez moich kolesi.
Jak już chce miec konkrety to biore mapki 1:25tys i wiem wtedy gdzie jestem - z
tych map tylko mniej więcej;)
Całe lata pływaliśmy na wojskowych "setkach" (mapy w przewodniku Dina to
też 1:100000) i jakoś się nie straciliśmy. Teraz wgrywam do komórki 50'tki
wraz z kalibracją pod GPS i też se radzę. ;) Ty mówisz o skali 25 tyś.
Hihi... za parę lat to bedą 10'ki. ;P
Chyba takie prawo można by stworzyć: skala mapy używanej na spływie jest
odwrotnie proporcjonalna do wieku kajakarza. Jakby porobić badania, to
można by to wzorem opisać. ;P
--
maryjan
"Praca jest przekleństwem klas pijących"
Oscar Wilde
Piotr z Suchego Lasu
2008-08-26 11:56:45 UTC
Post by Marian Kuś
Post by g***@kajak.org.pl
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.
Powtórzę za Letmanem: bo?
Zobacz na stronie www.mapa.waw.pl
Marian Kuś
2008-08-26 12:12:42 UTC
Post by Marian Kuś
Zobacz na stronie www.mapa.waw.pl
A co tam jest? Mam wspomniany przewodnik i uważam, że jest całkiem niezły.
Jedyne, co można by mu zarzucić, to sposób wydania. Takie przewodniki
powinny być spinane na kółku i być odporniejsze na wodę.
--
maryjan
Hajle Silesia!
b***@gmail.com
2008-08-31 08:18:56 UTC
 Bylem w lipcu na przystani - rozdali wszystkie a skansenu juz nie sprawdzalem.
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez Częstochowe.
Poczatkiem maja rzeczony przewodnik mozna bylo dostac rowniez w
Urządzie Marszałkowskim w Łodzi (moja kolezanka prosila o jeden, a
dostala 5).
Tak wiec zanim pojawi sie "nowy" z checia odstapie ze 2 egzemplarze...

Pozdarawiam,
buruuberii

Letman
2008-08-23 15:11:43 UTC
Bo ?

Pzdr L-nn
Post by g***@kajak.org.pl
Generalnie ten przewodnik to lipa taka jak poprzednia wydana przez
Częstochowe.
Post by g***@kajak.org.pl
Pzdr G-Y
Piotr Kaliszek
2008-08-20 15:52:47 UTC
Pilica - przewodnik kajakowy; gdzie kupie w Warszawie?
autor Marek Lityński, wydano w 2008 roku
Byłem w Urzędzie i pewnie jeden bym dostał, ale ponieważ chcę więcej to muszę popertraktować.

Piotr
k***@poczta.onet.pl
2008-08-27 10:40:16 UTC
Tak przy temacie to dostalem od Andrzeja Ambroziaka:
A nuz kogos zaintaresuje.
Tymczasem pozdrawiam, drawowy poniekad:
drops
-----------------------------------------------------
II OGÓLNOPOLSKI SPŁYW KAJAKOWY rzeką PILICĄ
TOMASZÓW MAZOWIECKI 2008
„Pilica Zachwyca”

Termin i miejsce spływu:
12-14.09.2008; Rzeka PILICA od Tomaszowa do Domaniewic 42 km

Organizator spływu: Klub Sportowy AMBER w Tomaszowie Mazowieckim
Współorganizatorzy: Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim; Starostwo Powiatowe w
Tomaszowie Mazowieckim; Urząd Gminy Inowłódz; Stowarzyszenie Dolina Pilicy;
Ośrodek Wypoczynkowy PRZYSTAŃ

Komitet Honorowy:
Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego – Rafał Zagozdon ; Starosta Powiatu
Tomaszowskiego – Piotr Kagankiewicz; Wójt gminy Inowłódz Cezary Krawczyk

Komitet Organizacyjny: Andrzej Ambroziak; Marek Lityński, Bronisław Helman

Cele spływu: Poznanie miasta i okolic Tomaszowa Mazowieckiego oraz gminy
Inowłódz i doliny rzeki Pilicy. Propagowanie turystyki i sportu kajakowego.
Czynny wypoczynek weekendowy.

Kierownictwo spływu: Marek Lityński (komandor); Andrzej Ambroziak (wicekomandor)
; Dorota Madejczyk; (kwatermistrz);

PROGRAM OSK PILICA 2008

Piątek (12.09.2008)
14:00-23:00 Przyjazd do Ośrodka Wypoczynkowego „Przystań” w Tomaszowie
Mazowieckim, zakwaterowanie i weryfikacja uczestników, omówienie warunków
spływu.

Sobota (13.09.2008)
8:00 Śniadanie
8:30 Weryfikacja zawodników, wydawanie numerów startowych
9:30 Start do wyścigu kajakowego o długości 2 km w Tomaszowie Mazowieckim o
Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego (odcinek nieobowiązkowy z
fundowanymi nagrodami)
11:00 Uroczyste otwarcie spływu na terenie OSiR w Tomaszowie Mazowieckim
11:15 Start do I etapu spływu rzeką Pilicą z Tomaszowa do Inowłodza o dł. 19 km
(odcinek regularnego przepływu)
15:30 Zamknięcie mety w Inowłodzu oraz posiłek na terenie przystani
16:30 Zwiedzanie romańskiego kościoła z 1086 r.
17:30 Powrót do Tomaszowa
18:30 Wręczenie nagród oraz spotkanie z władzami miasta na terenie OSiR w
Tomaszowie
21:00 Wieczór integracyjny na terenie ośrodka (ognisko z gitarą turystyczną,
kiełbaski etc)

Niedziela (14.09.2007)
8:30 Śniadanie i wyjazd do Inowłodza
9:30 Zwiedzanie bunkrów w Konewce
10:30 Start do II etapu spływu rzeką Pilicą z Inowłodza do Domaniewic (23 km).
15:30 Obiad i zakończenie imprezy.
16:00 Powrót do Tomaszowa



SKRÓCONY REGULAMIN ZAWODÓW
Wyścig kajakowy odbywa się na odcinku 2 km pomiędzy Przystanią OSIR w Tomaszowie
Maz. z nawrotem za mostem przy Niebieskich Źródłach i metą na Przystani OSIR.
Start i meta znajdują się na lądzie w miejscu wytyczonym przez organizatora.
Wiszące na trasie bramki należy pokonywać zawsze z prawej strony (patrząc z
kajaka) i nie wolno ich dotykać; za każde dotknięcie bramki przyznawane są
punkty karne. Start pojedynczych zawodników odbywa się według kolejności
zgłoszeń na liście startowej i jest wywoływany przez sędziego zawodów. Zawodnicy
płyną na takich kajakach, jakie posiadają. Klasyfikowane są osady: K1 kobiet i
mężczyzn, K2 kobiet i mężczyzn oraz K2 mikst.
Każdy z uczestników wyścigu otrzymuje dyplom uczestnictwa, a zdobywcy trzech
pierwszych miejsc w każdej kategorii puchary oraz nagrody rzeczowe.

Warunki uczestnictwa:
Ukończone 18 lat życia. Osoby niepełnoletnie płyną pod opieką rodziców lub
opiekunów prawnych, którzy odpowiadają za ich bezpieczeństwo. Uczestnicy biorą
udział w spływie na własną odpowiedzialność, a wyrazem przyjęcia tego warunku
jest własnoręczny podpis na karcie zgłoszenia. Wszyscy uczestnicy płyną w
nałożonych kamizelkach asekuracyjnych. Dowód opłacenia wpisowego jest warunkiem
dopuszczenia do udziału w spływie. Uczestnicy spływu będą zakwaterowani na
terenie Ośrodka Wypoczynkowego PRZYSTAŃ. Pokoje i domki wieloosobowe z
łazienkami. Oczywiście jest możliwość rozbicia namiotów.

Wysokość opłat wpisowych:

Opłata wpisowa dla wszystkich uczestników ( 2 dni ) 40,- zł
Miejsce w kajaku organizatora z wiosłem i kamizelką (2 dni) 20,- zł
(liczba kajaków do wypożyczenia jest ograniczona)
Noclegi ze śniadaniem dla uczestników przyjezdnych (2 dni) 60,- zł


W ramach wpisowego uczestnicy otrzymują:
Gorące posiłki na mecie spływu w Inowłodzu i Domaniewicach
Ognisko z pieczeniem kiełbasek na terenie Przystani w Tomaszowie
Przewóz osób i sprzętu na trasy etapów spływowych.
Zabezpieczenie ratownicze trasy spływu i rejonu zawodów.
Nagrody i dyplomy dla uczestników zawodów.
Bezpłatny wstęp do muzeów.
Opis regionu i trasy spływu.
Pamiątki spływowe.
Wklejki do książeczki TOK PTTK/PZK.
Ubezpieczenie od NNW.


Termin zgłoszeń: 10.09.2008

Wpłaty należy dokonać na konto: Klub Sportowy „AMBER” Tomaszów Mazowiecki
Bank Millennium S. A. 43 1160 2202 0000 0001 0538 0345


Zgłoszenia wraz z dowodem wpłaty proszę przesłać na e-mail: ***@op.pl

Dodatkowych informacji udziela:
Andrzej Ambroziak 0-602 32-10-35 ; e-mail:***@op.pl

Postanowienia końcowe:
Dojazd i odjazd z Tomaszowa odbywa się na koszt własny uczestników. W przypadku
nie przybycia na spływ wpisowe nie podlega zwrotowi. W przypadku odwołania
przyjazdu po 10.09.2008 zwrocie ulega połowa wpłaconej kwoty. Organizator
zastrzega sobie prawo skrócenia trasy spływu w przypadku wystąpienia
niekorzystnych warunków atmosferycznych.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
s***@poczta.onet.pl
2008-08-27 13:49:42 UTC
Ta obrzedowośc jest godna podziwu:
komitety honorowe, organizacyjne, cele spływu, odcinki obowiązkowe i
nieobowiązkowe, uroczyste otwarcie, zwykłe zamknięcie i to spotkanie z
władzami miasta.
Nic mi w sumie do tego, ale ja wysiadam w takim klimacie i jestem
troche zdziwiony 9zdziwienie neutralne), że są tacy którym się chce to
tak organizować.
Yoss
2008-08-27 16:53:24 UTC
Post by s***@poczta.onet.pl
komitety honorowe, organizacyjne, cele spływu, odcinki obowiązkowe i
nieobowiązkowe, uroczyste otwarcie, zwykłe zamknięcie i to spotkanie z
władzami miasta.
Dodajmy jeszcze: co z tego w praktyce zostaje? Wybieram się właśnie na
spływ bez tej obrzędowości, choć ostatni punkt sobotniego programu
zaliczyłbym do kategorii eufemizmów roku:

godzina 18:00 - gry i zabawy

Przynajmniej wiem, że pogram i się ubawię. I o to chodzi.

PS. Tych wszystkich ludzi z powyższych tomaszowskich komitetów znam
osobiście lub z widzenia .. zasada prosta: Andrzej organizuje, a
reszta wspiera, doradza, patronuje i zaszczyca obecnością. Jak to
zwykle.
k***@poczta.onet.pl
2008-08-28 07:24:31 UTC
Post by s***@poczta.onet.pl
komitety honorowe, organizacyjne, cele spływu, odcinki obowiązkowe i
nieobowiązkowe, uroczyste otwarcie, zwykłe zamknięcie i to spotkanie z
władzami miasta.
Nic mi w sumie do tego, ale ja wysiadam w takim klimacie i jestem
troche zdziwiony 9zdziwienie neutralne), że są tacy którym się chce to
tak organizować.
No bo widzisz, ten splyw jest masowy, dla ludzi ktorzy lubia przebywac w grupie
i lubia wspolzawodniczyc. Sa tacy. Z twojego zdziwienia naprawde nic nie
wynika, ale dziekuje, ze sie wypowiedziales.
drop
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
s***@poczta.onet.pl
2008-08-28 07:40:06 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
wynika, ale dziekuje, ze sie wypowiedziales.
drop
Proszę bardzo.
Marian Kuś
2008-08-28 08:55:07 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
No bo widzisz, ten splyw jest masowy, dla ludzi ktorzy lubia przebywac w grupie
i lubia wspolzawodniczyc. Sa tacy. Z twojego zdziwienia naprawde nic nie
wynika, ale dziekuje, ze sie wypowiedziales.
Ja tam lubię urozmaicenia. Dlatego chętnie od czasu do czasu na spędy lubię
wyskoczyć. Zawsze jakiegoś starego znajomego można spotkać i pogadać o
starych wiosłach.
--
maryjan
"Gdy będziesz miał tylko jedno oko, to zginiesz."
Podręcznik gry w Go
k***@poczta.onet.pl
2008-08-28 11:01:44 UTC
Post by Marian Kuś
Post by k***@poczta.onet.pl
No bo widzisz, ten splyw jest masowy, dla ludzi ktorzy lubia przebywac w grupie
i lubia wspolzawodniczyc. Sa tacy. Z twojego zdziwienia naprawde nic nie  
wynika, ale dziekuje, ze sie wypowiedziales.
Ja tam lubię urozmaicenia. Dlatego chętnie od czasu do czasu na spędy lubię
wyskoczyć. Zawsze jakiegoś starego znajomego można spotkać i pogadać o
starych wiosłach.
No i oto chodzi Maryan, ze trzeba sprobowac flakow, golonki, czekolady, czosnku
i powidel, zeby miec prawdziwe spektrum smaku. Wtedy ewentualnie mozna
powiedziec flaki z Mielca sa bardziej pikantne od tych z Tych, a w powidlach
Dwikozy kroluja, ale najbardzie lubie czekolade z Wedla bo Jutrzeka do mnie nie
przemawia.
Pozdrawiam
drops
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
s***@poczta.onet.pl
2008-08-28 12:45:58 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
No bo widzisz, ten splyw jest masowy, dla ludzi ktorzy lubia przebywac w
No i oto chodzi Maryan, ze trzeba sprobowac flakow, golonki, czekolady, czosnku
Pudło. Kiepska teoria odnośnie spływów. Smak trudno opisać i
faktycznie może i trzeba spróbować. Ale wyobrażenie o np spływie
masowym, przy odrobinie daru wyobraźni i korzystania z (chociażby) z
net-u, można se wyrobić bez brania udziału. Mi np wystarczyłby
wspomniany program.
Marian Kuś
2008-08-28 12:54:27 UTC
Post by s***@poczta.onet.pl
Ale wyobrażenie o np spływie
masowym, przy odrobinie daru wyobraźni i korzystania z (chociażby) z
net-u, można se wyrobić bez brania udziału. Mi np wystarczyłby
wspomniany program.
Spływ robią ludzie a nie program... Bywałem na masówkach, na których w dniu
przyjazdu chciałem pakować namiot i spadać na najbliższą sąsiednią rzekę. A
bywały bardzo miłe imprezy, których atmosferę chętnie by się powtórzyło...
--
maryjan
Oma, Liebe und Gerlach - Stara miłość nie rdzewieje
s***@poczta.onet.pl
2008-08-28 13:11:16 UTC
Post by Marian Kuś
Spływ robią ludzie a nie program... Bywałem na masówkach, na których w dniu
przyjazdu chciałem pakować namiot i spadać na najbliższą sąsiednią rzekę. A
bywały bardzo miłe imprezy, których atmosferę chętnie by się powtórzyło...
Więrze, chodziło mi o kulinarne porównanie.
k***@poczta.onet.pl
2008-08-28 13:56:16 UTC
Post by s***@poczta.onet.pl
Post by Marian Kuś
Spływ robią ludzie a nie program... Bywałem na masówkach, na których w dniu
przyjazdu chciałem pakować namiot i spadać na najbliższą sąsiednią rzekę. A
bywały bardzo miłe imprezy, których atmosferę chętnie by się powtórzyło...
Więrze, chodziło mi o kulinarne porównanie.
Serak, zachowujesz sie jak moja siostra, ktora w zyciu nie jadla flakow, bo nie.
Chlopie, nie tylko trzeba byc chociaz raz na takim splywie, ale i trzeba chociaz
raz taki splyw poprowadzic, zeby sie wypowiadac na ten temat. Polecam zbierz co
najmniej 20 znajomych (masz tylu?) i zrob dla nich splyw:) Nabierzesz szacunku
dla tych co organizuja takie splywy.
Pozdrawiam
drops
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
MaGorEc
2008-08-28 18:53:23 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
Post by s***@poczta.onet.pl
Post by Marian Kuś
Spływ robią ludzie a nie program... Bywałem na masówkach, na których w dniu
przyjazdu chciałem pakować namiot i spadać na najbliższą sąsiednią rzekę. A
bywały bardzo miłe imprezy, których atmosferę chętnie by się powtórzyło...
Więrze, chodziło mi o kulinarne porównanie.
Serak, zachowujesz sie jak moja siostra, ktora w zyciu nie jadla flakow, bo nie.
Chlopie, nie tylko trzeba byc chociaz raz na takim splywie, ale i trzeba chociaz
raz taki splyw poprowadzic, zeby sie wypowiadac na ten temat. Polecam zbierz co
najmniej 20 znajomych (masz tylu?) i zrob dla nich splyw:) Nabierzesz szacunku
dla tych co organizuja takie splywy.
Pozdrawiam
drops
Popieram w całej rozciągłości i Ciebie szanowny DrOpiu :) i siostrę :D
Też nie jadam flaków i wynika to raczej z uwarunkowań semantycznych niż
kulinarnych.
Co do masówek to jeszcze nie byłem na takim spływie żebym ze skwaszoną
miną pakował manatki zaraz pierwszego dnia. Zawsze się udawało. Jak
organizator dawał cielska to rzeka i ludzie potrafili to wynagrodzić.
Owszem trzeba przebrnąć przez obowiązkowe punkty programu takie jak
wręczanie przez Panów W Garniturach dyplomów, medali i pucharów. Trzeba
wysłuchać regulaminów, wytycznych itp. Trzeba się zgodzić na obecność
elementów rywalizacji w programie, bez których prawdopodobnie spływ nie
zostałby wpisany do kalendarza PZKaj. itd itp.
Jednak ta atmosfera wieczornych biwaków.... Nigdzie nie spotkasz tylu
ludzi, z którymi można pogadać o kajakowaniu, rzekach, jeziorach i
wszystkim tym co burzy nas również na tej grupie.
Takie spływy jak MSK na Bobrze, Dunajcu czy Złote Liście potrafią
wypalić ślad na duszy do końca życia. Serio. Gdybym nie popłynął w 1997
roku tym całym Gwiaździstym Spływem Wisłą i Dopływami na Tysiąclecie
Gdańska to pewnie zakończyłbym pływanie kajakiem po dwuletniej
przygodzie. Nie będę się rozpisywał z kim tam siedziałem przy ogniu i
piłem wino :) Do dzisiaj mam sentyment do kilku miejsc i nazw (w tym do
całego Żabiego Kruka i wszystkich trójmiejskich kajakarzy) Nie będę
próbował opisywać ile radości daje spotkanie na spływie ze znajomym
kajakarzem / kajakarką ani tego co czuje człowiek słuchający przy
spływowym ognisku czeskiej kapeli, która przywiozła na Bóbr klarnety,
wiolonczele, bandżo i skrzypce. Tak się rozczuliłem jakoś :D Za daleko
mam na te Złote Listki ale na wspomnianą Pilicę to czemu nie :)
Pozdrawiam
Maciek
a***@gmail.com
2008-08-29 13:28:32 UTC
Gdybym nie popłynął w 1997
Post by MaGorEc
roku tym całym Gwiaździstym Spływem Wisłą i Dopływami na Tysiąclecie
Gdańska to pewnie zakończyłbym pływanie kajakiem po dwuletniej
przygodzie. Nie będę się rozpisywał z kim tam siedziałem przy ogniu i
piłem wino :)
Pozdrawiam
Maciek
No popacz jaki ten świat maly - ja po Gwiazdzistym mialem skonczyć
plywanie a wciąż sie jeszcze taplam;)
Też sie nie będę rozpisywal z kim i co ale pamietam że Olek D
szampanem potraktowal;)
Dzieciak mój mial frajde bo sie z Bacą na tratwie zalapal na pierwszą
strone Glosu Wybrzeża.

Pzdr G-Y
MaGorEc
2008-08-29 15:59:04 UTC
Post by MaGorEc
Gdybym nie popłynął w 1997
Post by MaGorEc
roku tym całym Gwiaździstym Spływem Wisłą i Dopływami na Tysiąclecie
Gdańska to pewnie zakończyłbym pływanie kajakiem po dwuletniej
przygodzie. Nie będę się rozpisywał z kim tam siedziałem przy ogniu i
piłem wino :)
Pozdrawiam
Maciek
No popacz jaki ten świat maly - ja po Gwiazdzistym mialem skonczyć
plywanie a wciąż sie jeszcze taplam;)
Też sie nie będę rozpisywal z kim i co ale pamietam że Olek D
szampanem potraktowal;)
Dzieciak mój mial frajde bo sie z Bacą na tratwie zalapal na pierwszą
strone Glosu Wybrzeża.
Pzdr G-Y
Oj z Bacą to cała historia :)
Spotkałem go na Dunajcu kilka lat temu. Wpadł tak towarzysko.
A jak Gwiaździstym płynąłeś przynajmniej od Chełmna (tam dogoniliśmy
spływ) to pewnie jesteśmy znajomymi :)

Pozdrawiam
Maciek
serak
2008-08-28 19:34:31 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
Serak, zachowujesz sie jak moja siostra, ktora w zyciu nie jadla flakow, bo nie.
Przeczytaj uważnie, co napisałem wcześniej o porównaniach kulinarnych w
odniesieniu do spływów.
Post by k***@poczta.onet.pl
Chlopie, nie tylko trzeba byc chociaz raz na takim splywie,
Byłem i to nie raz, lecz 4 razy.
Post by k***@poczta.onet.pl
raz taki splyw poprowadzic, zeby sie  wypowiadac na ten temat. Polecam
zbierz co
Post by k***@poczta.onet.pl
najmniej  20 znajomych (masz tylu?) i zrob dla nich splyw:) Nabierzesz
szacunku
Możesz se te ironie se darować.
Post by k***@poczta.onet.pl
dla tych co organizuja takie splywy.
Robiłem , co prawda dla 15 osób, nie więcej, ale z powodów wcześniej
wymienionych
A ja szacunek dla tych ludzi i bez Twoich połajanek mam, tylko bawi mnie ta
PTTK-owsko-PRL-owska retoryka.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
k***@poczta.onet.pl
2008-08-29 09:24:33 UTC
Post by serak
A ja szacunek dla tych ludzi i bez Twoich połajanek mam,
No to szacun za szacun, Zion!
Post by serak
.... tylko bawi mnie ta PTTK-owsko-PRL-owska retoryka.
:)))
Co cię bawi?
Paaaanie, przed wojną to były spływy!
http://www.wuja.republika.pl/artykul_1.html
79.189.181.50/fot_2007/zur_kajaki.pdf
Ukony.
drops
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
WueM
2008-08-29 20:03:59 UTC
Post by k***@poczta.onet.pl
Post by s***@poczta.onet.pl
Post by Marian Kuś
Spływ robią ludzie a nie program... Bywałem na masówkach, na których w dniu
przyjazdu chciałem pakować namiot i spadać na najbliższą sąsiednią rzekę. A
bywały bardzo miłe imprezy, których atmosferę chętnie by się powtórzyło...
Więrze, chodziło mi o kulinarne porównanie.
Serak, zachowujesz sie jak moja siostra, ktora w zyciu nie jadla flakow, bo
nie.
Post by k***@poczta.onet.pl
Chlopie, nie tylko trzeba byc chociaz raz na takim splywie, ale i trzeba
chociaz
Post by k***@poczta.onet.pl
raz taki splyw poprowadzic, zeby sie wypowiadac na ten temat. Polecam
zbierz co
Post by k***@poczta.onet.pl
najmniej 20 znajomych (masz tylu?) i zrob dla nich splyw:) Nabierzesz
szacunku
Post by k***@poczta.onet.pl
dla tych co organizuja takie splywy.
Pozdrawiam
drops
Nie wiem, czy dobrze to zrobię, więc wybaczcie, jeśli coś nie pójdzie
dobrze na forum. Jestem tu pierwszy raz (właśnie założyłem konto). tydzień
temu byłem na "masówce" na Pilicy (1 dzień). Na pożyczonym z PTTK kajaku.
Do każdego kajaka dostaliśmy po jednym przewodniku "PILICA przewodnik
kajakowy" autorstwa Marka Lityńskiego, wydanym w tym roku. Nie wiem, czy w
Warszawie można go dostać, ale w Piotrkowie Trybunalskim, w siedzibie PTTK
przy pl. Czarnieckiego 10 pewnie tak.
Z pozdrowieniami
Witek